TWORZONE Z SERCEM, pasją i przyjemnością. W cieple domowego zacisza. Ręcznie. Wycinane, wydziergane, wyklejane. Jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne. Specjalnie dla Ciebie lub kogoś Ci bliskiego. Jeżeli myślisz o czymś takim, napisz do mnie, a razem stworzymy wyjątkowy projekt... nadamy myślom realny wymiar, konkretny kształt i kolor...



Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla przyszłej MAMY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla przyszłej MAMY. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 października 2019

"J" jak...???

no właśnie, kto zgadnie?? ;)
Zmalowałam na prawie różowo
wysoką na 40cm dekorację do pokoiku dziecięcego.
Tutaj na chwilkę przycupnęła na pięknej komodzie,
w towarzystwie wspaniałych słodkości,
by na moment cieszyć się uroczystą atmosferą
łabądkowego baby shower.

BABY SHOWER

czyli kilka radosnych chwil spędzonych w znakomitym towarzystwie Dobrych Wróżek ;)
Klimatyczne miejsce, garstka przekąsek, szczypta słodkości
i warsztaty scrapowe, które chodziły mi po głowie od dłuższego czasu.
Przygotowałam materiały i się zadziało - wspaniale i niezwyczajnie.
Każda z obecnych (w KOBIETACH siła ;)), na swój własny sposób,
wykonała kartę albumu dla mojego dziecięcia,
okraszoną krótkim osobistym wpisem - życzeniem.
I tak oto Powstała Księga Dobrych Życzeń,
pełen pozytywnych emocji segregator,
który będę uzupełniać zdjęciami do 12 miesiąca życia dziecka.







poniedziałek, 9 maja 2011

Słodziaki raz jeszcze

zaległe bardzo.

Wy sobie pooglądajcie,
a ja pędzę kurze, tudzież pajęczyny
z moich blogowych półek ścierać ;)
Oj, nazbierało się tego sporo...
i w dodatku zanosi się na to,
że nadal zbierać się będzie...
Cierpię na niedosyt czasowy,
powszechną chorobę naszych czasów,
zdaje się nieuleczalną... ;)

Przejdę może do meritum :)

Najpierw prezencik dla mojej koleżanki,
przyszłej mamy, w dodatku mamy po raz pierwszy :)
Scrapnęłam sobie pudełeczko z tworzywa.
Płci jeszcze nie znamy,
więc skusiłam się na pastelową zieleń
z dodatkiem różu i niebieskości.
Przód

tył

a tutaj z zawartością




Na zdjęciu skarpeteczki wydają się ogromne,
ale w rzeczywistości są tyci, tyci
(jak ostatnio powiedział mój synek :))

I kolejna rzecz,
pamiątka chrztu świętego
słodkiej Marcelinki.

W tym przypadku bez różu ani rusz :)
Kwiatki dziergałam sama,
zawijaski od kochanej Ani - Brises
(Aniu, bardzo mi się przydały -
już powstaje kolejna praca z ich udziałem).


Wybaczcie mi moją nieobecność u Was,
jeśli tylko mogę,
zaległości nadrabiam :)

Miło mi, że o mnie pamiętacie
i zaglądacie :)
Przesyłam majowe pozdrowienia!!