TWORZONE Z SERCEM, pasją i przyjemnością. W cieple domowego zacisza. Ręcznie. Wycinane, wydziergane, wyklejane. Jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne. Specjalnie dla Ciebie lub kogoś Ci bliskiego. Jeżeli myślisz o czymś takim, napisz do mnie, a razem stworzymy wyjątkowy projekt... nadamy myślom realny wymiar, konkretny kształt i kolor...



czwartek, 11 listopada 2010

Zabawy ze śniegiem

Tak, tak "ze", a nie "na":)
Na szczęście dla mnie śniegu prawdziwego brak.
Według mnie takowy powinien wystąpić
(łącznie ze słońcem oczywiście)
tylko raz w roku -w Wigilię
i trwać jedynie kilka dni!

Nielubienie śniegu prawdziwego nie oznacza
wykluczenia tego sztucznego,
który według mnie bardziej wygląda jak
kleks pysznej, świeżo ubitej śmietany,
niż zimowy puch...
może dlatego właśnie go lubię,
łasuch przecież jestem straszny :)
a może jakoś inaczej trzeba go nakładać...
nie wiem,
ale i tak mi się podoba :)
Efekt śniegowych zabaw poniżej

Zimowa sceneria z chatką.
Inspiracja przyszła ze "świata" :)
Pani Alu, dziękuję!


Ponieważ śnieg błyszczący stopił się
ze sklepowych półeczek scrap.com.pl
szybciej niż mogłam przypuszczać,
radzę sobie ze po swojemu...
i żeby uzyskać skrzący efekt,
przypruszyłam go nieco brokatem.
Konsystencja śniegu pozwala na różne eksperymenty,
utopiłam w nim nawet mikrokulki
i gazę, co dało dość ciekawy efekt :)


Zabawa z kolorem :)

I jeszcze dwa słodziaki w mini formacie,
które mogą sobie dyndać lub stać
przy/na dzieciowych prezentach,
na dzieciowych choinkach,
drzwiach, lub gdziekolwiek... :)))
Gdyby ktoś nie przyuważył :)))
śnieg w dużej ilości przebywa na
mniejszych gwiazdkach :)))


Witam kolejne OSOBY
w dziale Obserwatorzy!
Miło mi niemiernie,
że jesteście ze mną :))))
Odezwijcie się czasem :)

Michał, dzięki! Ułatwiłeś mi bardzo blogowe życie :)))

Pozdrowienia z pochmurnej krainy!


sobota, 6 listopada 2010

Gwiazdki i opóźnienie?!

Czyli w końcu i u mnie klimaty świąteczne.
Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie,
że ledwo zdążyłam... :)
Przecież pierwsze świąteczne prace
podziwiałam na blogach
z niemałym zdumieniem
już w okolicach końca lipca :)

Ale przejdźmy do rzeczy.
Poniżej gwiazdkowe "dwufunkcyjne" kartki
(czyli "i stoi i wisi" :))
oraz zawieszki, czy też bileciki
(o ile ładniej to brzmi :))
Zastosowanie według wyobraźni :)

Po zmodyfikowaniu mojego ubiegłorocznego projektu
powstała wersja czekoladowa
i zmrożona niebieska


Niestety na zdjęciach nie widać :(
że wszystko delikatnie opalizuje.
Mniejsze gwiazdki i śnieżynki pokryte są
nierównomiernie
półprzezroczystym brokatem
klejonym Magikiem
(powstał więc efekt 3D,
jakby mocno zmroziło chropowatą szybę :))
Brązowe kartki przypruszyłam też lekko
perfect pearls.


"Gwiezdne" kwiatki robione
według kursu Agnieszki

Tutaj widać szczyptę "mrozu"

Uff! To by było na tyle.

Poprzedni post pękał w szwach,
pomyślałam więc, że ten dzisiejszy,
tak dla równowagi, będzie krótszy :)
Niestety na myśleniu się skończyło,
nic nie poradzicie na to,
że lubię pisać... :)

Mam tylko nadzieję,
że nie zanudzam...???
Pozdrawiam
i życzę cieplutkiej niedzieli :))


wtorek, 26 października 2010

CANDY, moje pierwsze, moje własne...

i przydługawy post na tematy różne :)

Temat pierwszy, w grudniu minie roczek
mojej blogowej "działalności" :):)
Temat drugi mniej radosny;
wkrótce moje bardzo okrągłe urodziny,
szkoda, że nie dwudzieste!
Temat trzeci; z okazji dwóch wyżej wspomnianych
częstuję Was słodyczami - CANDY
Temat czwarty; robótki ręczne
Temat piąty; Twórczy Pokój
i nowe życie pojemnika po kremie Dove


ROZWINIĘCIE

Z zapałem i radością ogromną,
po straaszniee długiej przerwie
odnowiłam kontakty z szydełkiem :)
Efekt poniżej



Naszyjnik fajnie komponuje się zarówno z dzianiną,
jak też z jesiennym płaszczykiem...
Żeby słupki i półsłupki formę warstwowego kwiatka przybrały,
potrzebowałam kilku spojrzeń tutaj --> klik


OK. Zdejmuję naszyjnik z wieszaka,
pakuję go tutaj...



dokładam okrągłe pudełeczko...
(jego zawartość niech będzie tajemnicą, szepnę tylko, że pozostajemy
w temacie "dziergane" plus szczypta świątecznych drobiazgów rodzaju różnego)


i w ten sposób powstaje mikołajkowy komplecik


dla Was,


a raczej dla jednej z OSÓB, które
1. chęć jego otrzymania wyrażą w komentarzu
2. poinformują o zabawie na swoim blogu (proszę
o umieszczenie podlinkowanego zdjęcia w pasku bocznym).

Jeżeli podoba Ci się tutaj, zapraszam częściej!! Będzie mi bardzo miło znowu Cię zobaczyć :)))

Jeżeli nie prowadzisz bloga,
a chcesz wziąć udział w zabawie,
podaj proszę w komentarzu swojego e-maila :)

Mam w zanadrzu jeszcze jedną niespodziankę,
rąbka uchylę w dniu ogłoszenia wyników CANDY,
czyli
23 listopada
(w dniu moich urodzin).

Zatem CZAS START
i cierpliwości...

A Wasze komentarze pod poprzednim postem
napełniły mnie taką dawką słońca i radości,
że chyba na całą zimę wystarczy!
Dziękuję!!!

Ach. Przez te emocje zapomniałabym dodać:
okrągłe pudełeczko biorę pod pachę
(tylko na chwilunię :))
i pędzę z nim do wrót Twórczego Pokoju,
coby wzięło udział w Wyzwaniu#12


Do pakowania prezentu użyłam kolekcji papierów Love&Merry, tym razem w wersji bardziej merry niż love :)


środa, 20 października 2010

Kolory lata

Na początek uśmiechy
:))))))))))))))))))))))))))))))
to wirtualne wyrażenie mojej radości,
że ze mną jesteście,
że mnie odwiedzacie,
że komentujecie!
Dziękuję!

A poniżej radosny i kolorowy albumik
dla pewnej nastolatki wkraczającej w dorosłość.
W środku (w liczbie 18)
porady i życzenia na przyszłość,
czyli: "To, co w życiu ważne".
Ciekawe, czy ktoś znajdzie miejsce,
w którym usadowiłam podany w cytacie napis,
bo jakość zdjęć jest jaka jest...



Jako bazy użyłam metek rodzaju różnego.
Papier to oczywiście Idylla,
pod której wrażeniem jestem od pierwszego spojrzenia :)
Ze względu na swoje "bogate" wnętrze
nie wymagała zbyt wielu dodatków.



Czy znajdzie się może jakaś Dobra Dusza,
która wyjawi mi następującą tajemnicę:
w jaki sposób wrzucić na bloga kilka zdjęć jednocześnie???
Bo przy okazji tych powyższych napracowałam się sporo :)))

Z góry dziękuję!
I szykuję coś dla Was,
ale na razie "cicho-sza"...


czwartek, 14 października 2010

Ślubnie raz jeszcze

Po raz kolejny ślubne życzenia
otuliłam pudełkowym kształtem.
Tym razem jest jednak
lekko, romantycznie
i monochromatycznie,
w pięknych pastelowych odcieniach fioletu...





Pozostanę jeszcze prze moment w powyższej kolorystyce,
zmieniając jednak troszkę temat :)
Otóż mój lawendowy torcik,
o ten tutaj

został już jakiś czas temu
zauważony przez prowadzących bloga I lowe SCRAP.
Zaskoczenie i radość to dla mnie ogromna,
zwłaszcza, że wyróżnienie przybrało niedawno
mocno kolorowy, papierowy kształt...
...w postaci gratisowego pakietu Full of Colors
(w pięknych, głębokich kolorach)
dołączonego do zamówienia :))))

Dziękuję baardzoo.

Pozdrawiam i życzę Wam takiego słonecznego weekendu
jak dzisiejszy dzień :)
Serdecznie dziękuję za komentarze pod
poprzednim postem :))))))))))))))
Niezmierni miło jest wiedzieć,
że to co tworzę
podoba się także Wam!!!


czwartek, 7 października 2010

Czekoladowe love

czyli ślubna kartka w moich ulubionych kolorach
czekoladowego brązu, starego złota i ecru.




Wydłużyłam :) nieco "obierkowe" kwiaty
i bardzo podoba mi się ich nowy kształt.


W pracy użyłam też (po raz pierwszy i na pewno nie ostatni!)
preparatu o nazwie Perfect Pearls w kolorze brązowym.
Efektu nie widać na zdjęciach (szkoda)
ale (wierzcie mi na słowo) jest niesamowity...
Wygląda jak mgiełka...
Pokryte nim elementy przy każdym ruchu
delikatnie opalizują złoto-brązowo-metalicznymi drobinkami.
Już żałuję, że nie mam innych kolorków...

Papier to oczywiście Chocolatcaffee.

Serdecznie pozdrawiam i życzę słonecznego i ciepłego weekendu
(u nas w nocy minus 4 stopnie brrr)

A na koniec szczypta magicznej, oszronionej jesieni
zamkniętej w kadrze przez mojego męża


Brawa dla tego, kto dotrwał aż do tego momentu :)))