TWORZONE Z SERCEM, pasją i przyjemnością. W cieple domowego zacisza. Ręcznie. Wycinane, wydziergane, wyklejane. Jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne. Specjalnie dla Ciebie lub kogoś Ci bliskiego. Jeżeli myślisz o czymś takim, napisz do mnie, a razem stworzymy wyjątkowy projekt... nadamy myślom realny wymiar, konkretny kształt i kolor...



poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Różane serce w różanym ogrodzie

czyli romantyczny ślubny komplecik,
który od dawna już wędrował mi po głowie ;)
czyli kartka sztalugowa i pudełko z "miejscówką" na pieniądze.
 
 
Czy ktoś przyuważył może mikrokulki?
Kiepska pogoda i takie też zdjęcia. Mam nadzieję, że będzie jeszcze słońce.

Z całego serca dziękuję za ciepłe przyjęcie metryczki!!!
Pozdrawiam Was cieplutko mimo paskudnej pogody.
Dzisiaj rano było u mnie tylko 6 stopni. Zaczyna się.
Tylko czemu tak szybko??? Brrr.

czwartek, 21 sierpnia 2014

Pamiątka narodzin

czyli metryczka w stylu eko 
dla małej, słodkiej Królewny
 
Jak widać, nawarstwiło mi się ;)
i to nie tylko na blejtramie...
mam spore zaległości także w blogowaniu
(czy ktoś o mnie jeszcze pamięta?).
No cóż, plany wakacyjne odnośnie większej ilości wolnego czasu
spełzły na niczym, ale z kolei wyszło mi to na dobre pod innym względem...

Pojawię się wkrótce!


niedziela, 3 sierpnia 2014

Miłość cierpliwa jest...

czyli ciąg dalszy ślubnego koncertu życzeń,
tym razem w wydaniu albumowym (10/11cm), szaro - miętowym,
z minimalną ilością dodatków.
Tak miało być i już ;)
 Fajna pamiątka/niespodzianka/drobiazg, 
zwłaszcza kiedy okres narzeczeństwa trwał dosyć długo
i można się pouśmiechać do tych "najpierwszych" zdjęć.

Inspiracja przybyła od Mistrzyni.

Przesyłam upalne pozdrowienia!

środa, 16 lipca 2014

Ślubny koncert życzeń

edycja "drewniana",
sesja w "tajemniczym ogrodzie" ;)
 
 
Cioci Krysi dziękuję za wypożyczenie ogrodu.
Małgosi dziękuję za wypożyczenie foremek do masy 
i folderu do embossingu, który mnie oczarował.

Cieszę się, że mimo wakacyjnego rozleniwienia, jednak zaglądacie
i dzielicie się swoimi przemyśleniami na temat moich prac. 
W ramach wdzięczności częstuję malinką,
tudzież babeczką jogurtową z malinką. 
Najlepsze jeszcze ciepłe :)
Korzystałam z tego przepisu --> klik
Do zobaczenia.

sobota, 5 lipca 2014

Przogody Nikodema,

czyli album z brzuszkiem i literką.
Lekko, radośnie, kolorowo, no i chłopakowo.
Sznurki, chmurki, gwiazdki, wiatraczki, guziczki.
15 kart w formacie A4 
niecierpliwie oczekujących na zdjęcia Maluszka
oraz mnóstwo tagów,
które niebawem zostaną ubrane w słowa... a zatem, 
dawno, dawno temu, za górami, za lasami,
w pewnym urokliwym zakątku rozkwitła miłość,
i dojrzała i Owoc wydała...
gdybyście chcieli także popatrzeć, proszę przymknąć z lekka oczęta
i przyjąć wygodną pozycję,
ponieważ sporo dzisiaj będzie zdjęć.
 
Stempelki z cyferkami od MJ.

Wybaczcie taką ilość zdjęć, ale nie mogłam się zdecydować,
które wybrać.

Dziękuję za wizytę, zapraszam wkrótce.
Obecnie, cała w tiulach, koronkach i skowronkach 
(a to dzięki Waszym komentarzom)
rozgryzam tematy ślubne :)
 

wtorek, 1 lipca 2014

Lekko i romantycznie

na ślub
i do książki (nowe życie metek ;)
oraz niezwykle aromatycznie 
do plecaka na przykład...
a z plecakiem w góry!
spora porcja energii i pyszności,
w dodatku łatwa i szybka do zrobienia.
Polecam. Przepis tutaj --> klik

Jak Wam mijają pierwsze wakacyjne dni?
Pozdrawiam :)

sobota, 28 czerwca 2014

Zeszyt z laurkami

czyli kolorowy, optymistyczny i ciepły albumik dla pani,
od dzieciaków kończących zerówkę.
Ja przygotowałam okładki z dzierganą sówką,
(digi od Novinki, link w pasku bocznym)
wnętrze zagospodarowały maluchy.
Z racji tego, że to już koniec roku i paluszki bardzo były zmęczone,
dzieło wspomogły także mamy i tatusiowie, ale o tym sza ;)
Pojawił się nawet autorski wiersz jednej z mam (Asiu pozdrawiam!).
Czyli z sercem i od serca.
Tak jak lubię.
I wakacje lubię także.
To taka chwilka, 
kiedy spogląda się na świat 
przez różowe (tudzież ciasteczkowe) okulary

Ciasteczka z witrażem urzekły mnie swoim nietypowym wyglądem.
Aby je poczynić zakupiłam nawet nie-ulubione i nie-jedzone przeze mnie landrynki
(w dodatku kilka paczek).
Uwaga! Rodzaj landrynek ma znaczenie. Jednie topią się zalewając prawie całe ciastko
(po upieczeniu są klejące i raczej mało przyjemnie się je konsumuje),
inne tworzą idealną "szybkę" (po upieczeniu kruchą i chrupiącą).
Muszę jeszcze spróbować wersji z żelkami.

Przesyłam wakacyjne pozdrowienia, szczególnie dla stałych BYWALCÓW,
którzy uskrzydlają mnie swoimi słowami.

PS. Z racji mocnego kontrastu kolorystycznego (w roli głównej Be Optimistic 2, 4, 5 i 6),
pracę zgłaszam na Ekspresowe Wyzwanie Rapakivi.